O nas

Blog pisany ręką matki i córki, dwie osoby, te same temperamenty więc lekkiego życia nie mają, dwa lwy…. w podróży dogadują się bez problemu, choć nie zawsze tym samym językiem. 
Sara, młodsza połowa, żywe srebro otwarte na ludzi, nie straszny jej nocleg w namiocie podczas ulewy, nieprzespane noce czy jedzenie ryżu przez tydzień, gotowa wyjechać o każdej porze dnia i nocy na wspinaczkę w ukochane Dolomity. Matematyka przychodzi jej zaskakująco łatwo, stworzyła swoją pierwszą grę komputerową i marzy o pracy programistki. Prywatnie zakochana w języku rosyjskim, jej najlepszy przyjaciel to Serb, a z sąsiadami rozmawia po angielsku.
Monika, bardziej doświadczona życiowo, by nie pisać o wieku, pozytywna pesymistka, która trudy codziennej pracy jako tester odreagowuje wielokilometrowymi biegami. Jej cięty dowcip rozumieją jedynie graficy komputerowi. W nieustającej walce o automatyzację w Pythonie.. Podczas wspinaczki klnie jak szewc (w myślach), a na kolejne szczyty wchodzi zazwyczaj z gorączką. Po uszy zakochana w Azji.