Bolesławiec, jak nie stłuc znanej ceramiki ?

Stoimy w namiocie wypełnionym po brzegi bolesławiecką ceramiką najlepszej jakości, wtem za plecami rozlega się głos:

„Przypominam o ostrożności, nie stłuczcie niczego, spójrzcie na ceny!”

Jak więc nie stłuc znanej ceramiki ? Nie wchodzić z dzieckiem do sklepu ! 😛

Nigdy nie spodziewałam się, że będę w takich miejscach, że mój zachwyt wzbudzi filiżanka z ręcznie malowanymi makami, że rozpłaczę się przez brak drugiego spodka w tej samej kolorystyce, że kura ozdobiona motywem ślimaka urośnie do rangi prawdziwej sztuki, a miska na sałatkę spowoduje ciarki na plecach i szybsze bicie serca….starość ? Nie ! Lokalny patriotyzm 🙂

Ceramika z Bolesławca znana jest chyba na całym świecie. Niejedna fabryka, dziesiątki sklepów, setki miejsc pracy, sprawiły, że do Bolesławca zjeżdżają tłumnie ludzie z najodleglejszych zakątków i zawożą do domu nasze lokalne skarby. I choć w internecie znaleźć można wiele sklepów, to jak trafić do tego właściwego (na dole wpisu znajdziecie mapkę) ?

W 1980 roku, Zaklady Ceramiczne „BOLESŁAWIEC”, otrzymują zgodę na używanie nazwy miasta, jednakże wyroby ceramiczne mają dużo dłuższą historię. Jak można przeczytać na stronie zakładów:

„Jeszcze w wiekach średnich bolesławieccy garncarze zjednoczyli się w cech, który przez pierwsze kilkaset lat ograniczał do 5 ilość czynnych w mieście warsztatów. Cech dokładał wszelkich starań, aby poziom wytwarzanych naczyń był jak najwyższy. Ograniczenie liczby garncarzy w mieście zostało zniesione pod naciskiem rządu pruskiego w roku 1762. Już wtedy Bolesławiec był jednym z liczących się w Europie ośrodków garncarskich.”

Dojazd do samych zakładów jest banalnie prosty, wystarczy zjechać z autostrady A4 na zjeździe Bolesławiec, wjeżdżając do miasta mijać będziemy wiele sklepików…jednakże ten najważniejszy, mieści się przy ulicy Kościuszki 11, tuż przy rondzie niedaleko PKP. I ten sklep właśnie polecam.

Oprócz tradycyjnego sklepu z wyrobami, znajduje się tutaj outlet w którym można kupić końcówki lub nadwyżki serii w dużo niższych cenach.

30 odpowiedzi do “Bolesławiec, jak nie stłuc znanej ceramiki ?”

    1. Wolisz standardowe zdobienie czy raczej uciekasz w mniej charakterystyczne ksztalty ? 🙂
      Mi sie podobaja oba, choc kropki/slimaki to chyba wizytowka.

  1. Moja mama jest największą fanką Bolesławca 🙂 Wszystko w domu rodzinnym jest z Bolesławca 😀 Muszę ją zabrać do tego sanktuarium ;D

    1. Oooojjj wiem, o tym wiem. Za kazdym razem w takich sklepach mialam dusze na ramieniu i sluch wyczulony na najdrobniejsze oznaki stluczenia czegokolwiek 😛

  2. Piękne, małe dzieła sztuki! A jeśli lubisz ceramikę to koniecznie polecam wizytę w małopolskiej Lanckoronie. Magiczne miejsce! Pozdrawiam! 🙂

  3. W ceramice z Bolesławca też chyba ten urok, że nie wszystko jest „do pary” 🙂 Bardzo lubię oglądać piękne, niebieskie wzory w pasujących do nich wnętrzach 🙂

    1. Hehe, cos w tym jest 🙂
      Ja nie mam w domu dwoch takich talerzy ^^…kubkow tez nie (i nie skupiam sie jedynie na ceramice z Boleslawca tutaj)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *